Strona 1 z 4

Tabletki

PostWysłany: 11 Sie 2008, 16:16
przez Predator
Jakich uzywacie? Moze boicie sie zazywac, poniewaz sadzicie, iz beda w przyszlosci jakies powiklania?

Tabletki

PostWysłany: 12 Sie 2008, 11:04
przez Mendoxes
Powikłań na pewno nie będzie, w prawdzie to nie jest natura, jednakże mało jest przypadków gdzie dobrej jakości tabletki szkodzą trwale zdrowiu.
Tabletki antykoncepcyjne są potrzebne w życiu seksualnym każdemu kto nie chce mieć tuzina dzieci.

Tabletki

PostWysłany: 12 Sie 2008, 13:31
przez Wyrafinowana
od jakichs 2 lat biore cilest i poki co nie mam powodow do narzekan.

odnosnie powiklan/skutkow etc:
problemy wystepuja dosc czesto po odstawieniu tabletek. np. cykl jest totalnie rozregulowany i ciezko jest przewidziec czy mozna sie spodziewac okresu, czy nie. czasem menstruacja wystepuje raz na kilka miesiecy, czasem i co 2 tygodnie. rowniez spora ilosc kobiet boryka sie z problemami zajscia w ciaze po odstawieniu, bo nie trwa to jak na ulotce (do 6 miesiecy, ale znacznie dluzej).
czesc kobiet rezygnuje w pewnym momencie(zazwyczaj po kilku latach) z antykoncepcji hormonalnej, bo watroba tego juz tak dobrze nie toleruje.

poza tym w trakcie przyjmowania wiekszosc kobiet zmienia pigulki na inne, bo po pewnym czasie wychodza migreny, zawroty glowy, problemy z siatkowka oka, mdlosci, spadek libido.... i cala masa innych niedogodnosci.

Tabletki

PostWysłany: 13 Sie 2008, 13:37
przez cukinka :)
Ja biorę Harmonet. Ja osobiście nie boję się zazywać (już) , bo jak narazie nie mam jakichś większych dolegliwości, tylko nieiedy mam straszne bole glowy i takie uczucie jakby mi się żołądek kurczył.

Re: Tabletki

PostWysłany: 13 Sie 2008, 15:24
przez Poezja
Biorę aktualnie Regulon i nie narzekam ;]

Tabletki

PostWysłany: 13 Sie 2008, 18:44
przez Bishamoth
Flymh, zapomnialem jakich uzywa moj Skarb. I sa powiklania, przynajmniej tak sadze. Od kiedy bierze tabletki to zrobila sie bardziej agresywna i bardziej placzliwa. Doslownie jak kobieta w ciazy ;/ Do tego musiala przez anty rzucic palenie a to na zdrowie nie wyszlo, gdyz nerwy ja teraz obdzieraja ze skory. Na nastepnej wizycie u ginekologa ma sie dowiedziec o co z ta zmiana charakteru chodzi.
I mam nadzieje, ze to sie zmieni ;)

Tabletki

PostWysłany: 20 Sie 2008, 11:29
przez ButterFlyLady
od roku biorę tabletki i już kilka ich brałam...rigevidon potem zmieniłam na yasmin,później na yasminelle,a teraz biorę microgynon 21...na żadne nie narzekałam

Tabletki

PostWysłany: 25 Sie 2008, 17:31
przez wind_of_hope
Bishamoth
Chyba wiem o co chodzi. Pani ginekolog mi o tym mówiła.
Gadałyśmy o plastrach i tabletkach i ona mówi,że plastry mają ten plus,że poziom hormonów utrzymuje się w organizmie na stałym poziomie. A tabletki bierze się codziennie (plastry raz na tydzień) i to wygląda tak:
dziewczyna łyka tabletkę-> poziom hormonów wzrasta-> mija sobie cała doba i poziom jest już bardzo niski-> nadchodzi pora brania talbetki i po jej wzięciu znowu poziom wzrasta, co może właśnie powodowwać burze nastrojów. Płaczliwość, agresja to właśnie skutki tych wachań.

Tabletki

PostWysłany: 26 Sie 2008, 22:05
przez mystery
yy.. chwile, bo wybiła 22 ;) wasze zdrowie;)


Logest. Biorę od 2 lat moze 2,5.(czas mi za szybko przeskakuje :P) Z przerwą na plastry kiedyś tam(wypowiedziałam się w odpowiednim miejscu). Na początku działanie antykoncepcyjne mnie nie dotyczyło(niech przeklęte będą bolesne miesiączki!). od razu przeszły, mój mały, prywatny cud, kuci, uwielbiam.

O efekty uboczne się bałam- problemy z krążeniem mi się zdarzają, ale juz wiem że to uroda moich genów prędzej niż tabletek. Wątroby szkoda ale co zrobić.
jestem pogodzona z codziennym "pstryk".;) same plusy w te chwili. Gdyby ich nie bylo... oj..

Tabletki

PostWysłany: 30 Sie 2008, 10:03
przez Jakub
lepszy pstryk niż płacz codzienny :P