w ramach dygresji:
znalazłam dziś w pokoju 5 opakowań już pustych,(czemu nie wyrzuciłam od razu nie wiem) trzy pełne, wykupione "na zaś" no i jest jeszce to jedno właśnie konsumowne. wniosek? wygląda na to że bardzo intensywnie mi zależy na uniknięciu tego płaczu codziennego
