przez Ajka w 01 Sie 2009, 00:20
A ja jak najbardziej lubię poczuć pejcz na ciele...
Najprzyjemniejsze było, kiedy leżałam skrępowana sznurem na łóżku, miałam przepaskę na oczach i nagle poczułam delikatne niemal łaskoczące dotknięcia pejcza na ciele, przerywane od czasu do czasu silnymi razami. To mnie tak podnieciło, że miałam jeden z największych orgazmów w życiu

Seks jest jak gra w brydża. Jeżeli nie masz dobrego partnera, to musisz mieć przynajmniej dobrą rękę. /Woody Allen/